-
Najnowsze wpisy
Kontakt
Jeśli masz jakiekolwiek pytania, chcesz nas pochwalić lub zganić, albo podzielić się swoją recenzją, napisz do nas:
Archiwum kategorii: Blog
Tuesday’s Gone
Święta Bożego Narodzenia w tym roku okazały się dość krótkie, toteż zdecydowałam się je przedłużyć kosztem jednego dnia urlopu. Przy czym, dzięki temu, że 23 grudnia był w mojej świątyni zarabiania pieniędzy dniem wolnym od pracy, zyskałam pięć dni wolnego.
Aż tyle i tylko tyle
Jak to jest, że kiedy ktoś odchodzi, zostaje jednocześnie aż tyle i tylko tyle? Jak to jest, że kiedy ktoś odchodzi zostaje nam aż tyle. Przede wszystkim gesty – to jak ktoś się z nami witał, jak żegnał, jak się … Czytaj dalej
Bel far niente – czas drobnych przyjemności
Każdego roku dla człowieka pracy nadchodzi wymarzony czas. Kiedy odeśpimy sylwestrową noc i wrócimy do codziennego kołowrotu, zaczynamy o nim marzyć, planować, przeglądać foldery, wybierać destynacje i zbierać pieniądze. Co mam na myśli? Urlop, oczywiście, magiczne dwadzieścia sześć tudzież dwadzieścia … Czytaj dalej
Rzecz o miłości i przyjaźni
Miłość jest niedefiniowalna. Nie pokuszę się zatem o stworzenie definicji własnej. Nie da się. Dla każdego oznacza coś innego. Dla jednych jest to seria czułych i romantycznych wyznań, z kwiatami, padaniem na kolana i ptasim trelem w tle. Dla innych … Czytaj dalej
Opublikowano Blog
1 komentarz
Początek jesieni
Grzybów było w bród (…) Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy, Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory, Czy zimą. … Czytaj dalej
Opublikowano Blog
Otagowano grzybobranie, grzyby, jesień, Mickiewicz, muchomor, Pan Tadeusz
4 komentarzy
Z pamiętnika zapalonego czytelnika
Po wczorajszym badaniu okulistycznym, w wyniku którego miałam problemy z widzeniem, stwierdziłam, że niemożność czytania byłaby dla mnie najgorszą karą. Tak się bowiem składa, że nie potrafię wytrzymać bez lektury ani jednego dnia. Czytanie to podstawa mojej egzystencji. Bardziej możliwe … Czytaj dalej
Letnie piekiełko, czyli Polak na urlopie
Jest takie magiczne słowo na „w”, które zazwyczaj budzi spore emocje u większości społeczeństwa. Nie, nie chodzi mi o wino, wątróbkę ani wąglik. Mam na myśli WAKACJE (u ludzi pracy zwane „urlopem”). Dwadzieścia sześć tudzież dwadzieścia jeden dni w roku … Czytaj dalej




