Ale kosmos, czyli jak (to dobrze, że) nie zostałam astronautą…

Jako dzieci co chwilę wymyślamy, kim zostaniemy, kiedy stuknie nam ta magiczna granica osiemnastki i będziemy dorośli, poważni, stateczni, no starzy po prostu… W menu wyboru pojawiają się wszelkie zawody, na jakie może wpaść dziecięca logika. Od księżniczek (rycerzy) przez aktorów po lekarzy. Przechodzimy przez fascynację dinozaurami, roślinkami, zwierzątkami. W pewnym momencie odkrywamy, że gwiazdy, które są bardzo daleko, kiedy patrzymy w górę, można oglądać też z bliska, a Ziemia, ta wielka mieszanka wody i gleby, może stać się tylko kulką gdzieś pod nami. Jak to możliwe? Wystarczy zostać astronautą, drogi Watsonie. Czytaj dalej

Opublikowano Książka | Otagowano , , , , , , , , , , , | 3 komentarzy

Tuesday’s Gone

Święta Bożego Narodzenia w tym roku okazały się dość krótkie, toteż zdecydowałam się je przedłużyć kosztem jednego dnia urlopu. Przy czym, dzięki temu, że 23 grudnia był w mojej świątyni zarabiania pieniędzy dniem wolnym od pracy, zyskałam pięć dni wolnego. Czytaj dalej

Opublikowano Blog | Otagowano , , | 2 komentarzy

Ale to już było (Zielona Latarnia, 2 DVD)

Był sobie chłopak, Hal. Młody, gniewny, zbuntowany. Całe życie próbował dorównać tatusiowi, który był dzielnym pilotem i zginął na oczach syna. Trzymał się zasady carpe diem, kochał niebezpieczne zabawy, zawsze balansując na granicy ryzyka, o krok od śmierci. Nieodpowiedzialny, arogancki, a przy tym niepewny siebie. I nagle na tego oto młodego mężczyznę spada wielka odpowiedzialność. Błękitnocielski kosmita przekazuje mu pierścień i tajemniczą latarnię. Okazuje się, że Hal ma walczyć o przyszłość świata, galaktyki i miliona planet, o których istnieniu nie miał pojęcia. Sztampowa historia, oklepane do granic możliwości motywy – czy więc warto marnować niemal dwie godziny, oglądając powtórkę ze Star Treka? Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , , | Skomentuj

Aż tyle i tylko tyle

Jak to jest, że kiedy ktoś odchodzi, zostaje jednocześnie aż tyle i tylko tyle?

Jak to jest, że kiedy ktoś odchodzi zostaje nam aż tyle. Przede wszystkim gesty – to jak ktoś się z nami witał, jak żegnał, jak się do nas przytulał. Pamiętamy zapach, uśmiech, gierki słowne, ulubione powiedzonka. Pamiętamy drobiazgi – jak nam składał życzenia, jak się do nas uśmiechał, jak mówił, że wszystko się uda i wszystko się ułoży. Pamiętamy niesamowitą energię, jaka promieniowała z całej osoby, natręctwa, nawyki, zwyczaje. Pamiętamy wymiany zdań, drobne sprzeczki o nic nie znaczące rzeczy. Pamiętamy, jak się razem wydurnialiśmy. Pamiętamy, jak płakaliśmy z tą osobą i z jej powodu. Pamiętamy obejrzane wspólnie filmy i seriale. Pamiętamy krytykę, która budziła naszą furię i pochwały, które sprawiały, że pęcznieliśmy z dumy. Pamiętamy głupie rozmówki i poważne rozmowy. Pamiętamy wielką swobodę wspólnego przebywania, poczucie absolutnej akceptacji i wielką radość z bycia razem i spędzania czasu na nic_nie_robieniu. Najlepiej pamiętamy ostatnie spotkanie, odtwarzamy minuta po minucie, sekunda po sekundzie. Mamy szczęście, jeśli to spotkanie i ta rozmowa były ważne, dobre, kiedy akurat powiedzieliśmy więcej niż zwykle, więcej niż mniej; kiedy zdołaliśmy sobie jak najwięcej wyjaśnić. Pamiętamy wszystkie zalety i wady. Zostaje nam gigantyczna kopalnia wspomnień większych i mniejszych.

Jak to jest, że kiedy ktoś odchodzi, zostaje nam tylko tyle. Kilka zdjęć, które oglądamy, uśmiechając się przez łzy. Kilka smsów, których nie skasowaliśmy, bo wydały nam się zabawne bądź urocze (gdybyśmy wiedzieli, pewnie zostawilibyśmy wszystkie). Numer telefonu, na który już nie można zadzwonić i z którego nikt do nas nie zadzwoni, a wysłany sms będzie miał na zawsze funkcję „oczekuje”. Jak to jest, że człowiek, który nas zapewniał, że będzie przy nas zawsze, kiedy będzie potrzebny, nie jest przy nas, kiedy najbardziej go potrzebujemy. Jak to jest, że ciągle pozostaje poczucie, że się za krótko znaliśmy, ale pewność, że nigdy za mało. Jak to jest, że człowiek, którego byliśmy pewni, który zawsze był obok, teraz nie może przyjechać, posłuchać, pocieszyć? Jak to jest, że kiedy mówimy, wokół nas jest tylko cisza?

I to nie tak, że idealizujemy, zapominamy o wadach, wspominając tylko to, co dobre. To złe po prostu traci na znaczeniu. Pozostają nam chyba tylko dwie rzeczy. Jedna to wspominać – kiedy się tylko da radośnie, bez łez, z kubkiem kawy w ręku, z uśmiechem i cieszyć się z czasu, jaki było nam dane mieć razem. A druga – korzystać z życia, mądrze, głęboko, mocno, na 300%, realizować wszystkie plany i marzenia, nawet te najbardziej nierealne. Tak, żeby ten ktoś był z Ciebie gdzieś tam bardzo dumny i żeby mógł powiedzieć: „Dobrze, skarbie, byle do przodu, zawsze do przodu!”

Opublikowano Blog | Skomentuj

Bel far niente – czas drobnych przyjemności

Każdego roku dla człowieka pracy nadchodzi wymarzony czas. Kiedy odeśpimy sylwestrową noc i wrócimy do codziennego kołowrotu, zaczynamy o nim marzyć, planować, przeglądać foldery, wybierać destynacje i zbierać pieniądze. Co mam na myśli? Urlop, oczywiście, magiczne dwadzieścia sześć tudzież dwadzieścia dni w roku. Czytaj dalej

Opublikowano Blog | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Książka do uśmiechania – Zrób sobie raj

Usiadłam dzisiaj przed komputerem ze szczerym zamiarem napisania recenzji ostatnio przeczytanej książki. W jednej z gazet znalazłam artykuł o książce Mariusza Szczygła Zrób sobie raj. Zbiór felietonów o Czechach – o kraju i żyjących w nim ludziach, kulturze, sztuce, codzienności, poglądach i stylu życia. Stwierdziłam, że to właśnie to – ostatnia książka przed wielką nauką, kolokwium, tworzeniem ostatecznego planu doktoratu, czyli tym wszystkim, co jeszcze przede mną. Czytaj dalej

Opublikowano Książka | Otagowano , , , , , , | 3 komentarzy

Duma i uprzedzenie i zombie – recenzja

Tak się jakoś złożyło, że sporo czasu temu, kiedy byłam jeszcze młoda i dużo mniej sfrustrowana, sięgnęłam po książki Jane Austen. Zachwycał mnie klimat, przedstawienie konwenansów i zasad panujących w dziewiętnastowiecznej Anglii. Do moich ulubionych należy Duma i uprzedzenie. Wielkim plusem powieści jest sposób kreślenia postaci. Sarkastyczny, a często ocierający się wręcz o arogancję ojciec rodziny Bennetów, głupia i próżna matka, a na dodatek pięć córek. Rozpieszczona Lidia, bezbarwna Kitty, świętoszkowata Mary, dobra Jane i najciekawsza – pełna życia, chłonna wrażeń i inteligentna Lizzy. Na drugim planie przystojni młodzieńcy – dobroduszny Bingley, dumny Darcy i łajdak Wickham, w tle zaś arystokracja, która nie zniża się do spotkań z wiejską szlachtą i nieco zacofani mieszkańcy Hertfordshire. Miłosne perypetie, nieporozumienia, wyjaśnienia, kłamstwa, cięte riposty, błyskotliwe dialogi, tragedie i dramaty, czegoż to Austen nie zaserwowała czytelnikom. Trudno się dziwić, że do dzisiaj to jedna z najlepiej sprzedających i najchętniej czytanych książek na świecie. Czytaj dalej

Opublikowano Książka | Otagowano , , , , , , , | 2 komentarzy

Rzecz o miłości i przyjaźni

Miłość jest niedefiniowalna. Nie pokuszę się zatem o stworzenie definicji własnej. Nie da się. Dla każdego oznacza coś innego. Dla jednych jest to seria czułych i romantycznych wyznań, z kwiatami, padaniem na kolana i ptasim trelem w tle. Dla innych kawa do łóżka o poranku, a dla jeszcze innych – ciepły koc, kiedy marzną w nocy. Czytaj dalej

Opublikowano Blog | 1 komentarz

Powrót do przeszłości, czyli z filmowego pamiętnika trzydziestolatka

W końcu się doczekałem! Spełni się marzenie z dzieciństwa i pójdę do kina na Powrót do przyszłości! Nadchodząca wizyta w warszawskim Multikinie wywołała we mnie wspomnienia wypraw do kina z czasów dzieciństwa, które przypadło na przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku. Czytaj dalej

Opublikowano Inne | Skomentuj

Wesołych Świąt!

W radio coraz częściej usłyszeć można nieśmiertelny już przebój Wham – Last Christmas, ulice ozdobione są świecidełkami, na każdej wystawie pełno obwieszonych bombkami choinek, a zza nich wyskakują Mikołaje. Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzymy  zatem wszystkim czytelnikom wielu dobrych filmów, ciekawych książek, radości, szczęścia, pomyślności, zdrowia i wszystkiego, czego życzycie sobie sami. Poniżej znajdziecie krótką listę kilku filmów, jakie można obejrzeć, by w pełni wprowadzić się w świąteczny nastrój. Czytaj dalej

Opublikowano Inne | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , | Skomentuj